rss
« »

W Odonowie próbowaliśmy zapuścić Pawie. Na przełomie września i października dostaliśmy od Marty i Tadzia Kumorków trzy młode pawie urodzone w kwietniu u nich w ogrodzie. Prawdopodobnie było to trzech chłopców. Wcześniej Robert przygotował dla nich wspaniałą pawiarnię (Przerobioną co prawda ze szkolnego kibla przeznaczonego wcześniej do rozbiórki) pawie_paw

Ogrodziliśmy spory kawałek trawnika z „posadzoną” po środku uschniętą gałęzią jabłoni, aby pawie mogły oglądać świat z wysoka – bo tak lubią.
pawie_zagrodaPrzez kilka pierwszych dni nie wypuszczaliśmy pawii z kurnika żeby sie przyzwyczaiły, że to jest ich dom. Potem stopniowo pozwalaliśmy na wychodzenie na wybieg. Niestety szybko się okazało, że tania siatka jaką kupiłem ma za duże oka dla pawi i jakoś się przez nią przeciskają. Spacerowały więc sobie po całym parku, a zaganiane chętnie wracały do pawiarni.
Niestety po dwóch-trzech dniach, w czasie obiadu, jak to pawie – puściły się i znikły bez śladu. Chodziliśmy, wołaliśmy, szukaliśmy – i to nie tylko po parku, ale także i po okolicy – bez skutku.
Kilka dni później Iwona odkryła, że 50 m od pawiarni w garażu mieszka lis. Nie było jednak śladów, piór itp, że coś je pożarło.
pawie_iwonaI dopiero teraz w grudniu, Robert sprzątając w parku zobaczył spacerującego pawia po trawniku, który na jego widok uciekł za siatkę do sąsiadów. Poszliśmy do nich – okazało się, że przywędrowały do nich dwa pawie, prawdopodobnie z pola kukurydzy na północ od dworu. Jeden paw był pogryziony przez psa (może lisa) i wkrótce zdechł, a drugiego przyhołubili.


I jeszcze migawka z Odonowa. W czerwonym pokoju w resztkach słońca wygrzewa się Buguś i Asti.

bugus_asti


Blog jest zasadniczo odonowski, ale jak my się przeprowadzamy na zimę do Krakowa to i blog przeprowadza się z nami.
A w Krakowie po latach odwiedził nas Leszek Teleszyński z żoną.
leszek_jolaI znowu na chwilę w Odonowie. Widomy znak końca sezonu – myjemy plandekę z patio.
mycie_plandekiA w Krakowie Helenka kończy pisać pracę magisterską. Buguś pomaga jej w tym jak może.
bugus_piszeA poniżej próbka tekstu pisanego przez Bugiego. Jasiek to miał Docenta, może nasz dorobi się choć Magistra?
bugus_napsalOd przyjaciela z Rotary dostaliśmy sporo cegieł klinkierowych. Na pewno się przydadzą w naszych remontach. Iwona to myśli o małej ogrodowej wędzarni.
ceglySamochód z logo firmy Zygmunta – darczyńcy. Kominek w czerwonym pokoju został zbudowany również z zygmuntowych cegieł. Dziękujemy.
cegly_murdza