rss
« »

Pożegnaliśmy Odonów. Teraz będziemy tam tylko wpadać od czasu do czasu – aż do wiosny. Został tam pan Marek Sodo – pracuje nad nową formą ustępu koło kuchni. Koszmarne i poobijane kafelki jakie zostały w spadku po internacie nie mogą zostać jeśli myślimy poważnie o wykorzystaniu Odonowa na jakiekolwiek cele biznesowe. Wszystko może być prymitywne i niekoniecznie elegancko wykończone oprócz sanitariatów.

Przedwczoraj byliśmy w Kielcach rozmawiać o możliwościach otrzymania dotacji unijnych na remont. Sprawa jest skomplikowana, ale musimy sie za to poważnie wziąć, bo sami nie damy rady. Odwiedziliśmy też konserwatora zabytków, bez konkretnego interesu. Bardzo miło porozmawialiśmy o naszych planach dokupienia pozostałej części parku. Konserwator w pełni nas w tym popiera.

Pracujemy nad stroną Odonowa – www.odonow.com – na razie to co jest w sieci to jeszcze trochę przypadkowe i chaotyczne próby znalezienia właściwej formuły. Dobra strona jest jednak bardzo ważna, mam nadzieję, że do końca roku uda się ją dopracować.

Teraz nieco spadnie częstotliwość pisania bloga, zdjęć też przybywa niewiele; zakopujemy sie w sianku na zimę z brzuszkami pełnymi igliwia, trzeba to jakoś przeczekać.